Wywiady

Więcej, piękniej, mocniej!

Pamiętacie odważne zestawienia wzorów i kolorów? Zabawę modą, miks wzorów i barw?
W takim razie, zapraszam Was do zapoznania się z rozmową z projektantką marki Confashion, Kingą Król, która opowie Wam nie tylko o swoich inspiracjach, ale również o tym jak „smakuje” moda za wielką wodą.

 

Za co kochacie dzianinę i jak ta miłość się narodziła?

Za to ze można zrobić z niej wszystko. Projektuje się ją zaczynając od jednej nitki. Daje ogromne możliwości twórcze. Jedyne, czego nie projektujemy to właśnie przędza. Ale to trochę nieaktualne, bo coraz mniej w naszych kolekcjach dzianiny z dwóch powodów: produkując małe ilości, trudno wyegzekwować jakość, jaką by się chciało. W naszym kraju dzianina kojarzy się też trochę z babcinym sweterkiem, tymczasem dobra dzianina to produkt luksusowy przy którego produkcji praktycznie nie ma odpadów.

Uważacie, że ubranie nie tworzy osobowości, ale ją pokazuje – co za ten pokazują Wasze ubrania? 

Ubrania nie mogą niczego stworzyć bo nie mają takiej możliwości. 😉 Ubrania, które tworzymy pozwalają noszącym je osobom na ekspresję, na wyrażenie swojej osobowości. Staramy się też, aby były jak najbardziej komfortowe i jak najlepsze jakościowo.

fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska

Walczycie o kolor na ulicach?

Nie, nigdy nie było to naszym założeniem. Kolor był obecny od początku w naszych kolekcjach, ale były też czerń czy popiel. Jestem jedna z tych osób, które widzą kolor i potrafią z nim pracować. Dla mnie to oczywiste, ale słyszę często od innych projektantów, że nie jest to jednak tak prosta sprawa, jak mi się wydaje. Pracując z kolekcjami okazało się, że jest gdzieś głód koloru, nie do końca zaspokojony. Zaczęło się pojawiać więcej barw. Ostanie kolekcje są bardzo kolorowe i wzorzyste, bo okazało się, że to nasi klienci tęsknią za kolorem.

Porozmawiajmy o Waszej najnowszej kolekcji, skąd pomysł na NEVER ENOUGH?

Pomysł pojawił się zupełnie przypadkowo, kiedy 9-letniej córce mojej przyjaciółki narysowałam pisakami tatuaż na całej nodze. Pomyślałam, że jest to fajny pomysł na kolekcję zimową, kiedy coraz to piękniejsze tatuaże są zakryte. Zaczęłam zastanawiać się, jak to przełożyć na kolekcje. Zrobiłam bardzo duży reaserch, jeżeli chodzi o to jakie są tatuaże: jak są rysowane oraz z jakiego kręgu kulturowego pochodzą.

Co łączy tatuaże ze sztuką japońską ?

Tatuaże są częścią kultury japońskiej. Tatuaże yakuzy i wojowników to bardzo ważna część symbolicznego dziedzictwa Japonii. Nie czuje się na tyle mocna by wypowiadać się na ten temat. Niemniej jednak to, że  tatuaż japoński jest często na czarnym tle, jest bardzo istotne dla tej kolekcji. Z japońskich wzorów wzięłam chryzantemy , które narysowałam je bazując na oryginalnych wzorach oraz motyw węża, w wersji bradzo uproszczonej.

fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska
fot. Anna Cywińska

W kolekcji jest też wiele odniesień do kultury POP – za co ją kochacie?

Wzory którymi się inspirowałam są bardzo osadzone w popkulturze. Nie da się uniknąć nawiązań do niej, funkcjonując na co dzień w rzeczywistości nią nasączonej. Mi osobiście bliżej do kultury wysokiej, której elementy lubię odnajdywać w kulturze popularnej. Popkultura też ma swoje niuanse, swój prosty przekaz i estetykę z którą nie zawsze mi po drodze, ale którą chcąc nie chcąc konsumujemy

17 października odbyło się uroczyste otwarcie showroomu Polish American Fashion Foundation. Wydarzenie to było połączone z prezentacją między innymi Waszej kolekcji ubrań na sezon wiosna/lato 2017. Jakie to uczucie ? Opowiedzcie proszę jak to w ogóle się stało, jaka historia kryje się za tak spektakularnym sukcesem.

Za każdym sukcesem kryje się praca. Cieszymy się bardzo, że wizja naszej marki została doceniona przez PAFF czyli polsko-amerykańską fundację, zajmująca się promowaniem polskiej mody w USA. Czekamy teraz na efekty prezentacji w Nowym Jorku. Nawiązaliśmy dużo kontaktów i spotkałyśmy się z naprawdę ciekawymi osobami.

Czego zatem mogę Wam życzyć?

Tego, by nasze działania przełożyły się na biznes i żeby nasze kolekcje mogły być jeszcze bardziej pełne. Życzylibyśmy sobie jeszcze więcej wspaniałych klientek i pracy, która będzie jeszcze bardzie inspirująca.

Na zakończenie….kocham Wasze tęczowe spódnice 🙂

Jest ostania, miałam ja ze sobą w USA. 🙂

 

 

Więcej znajdziecie na :

www.confashion.com.pl

https://www.facebook.com/C0NFASHI0N

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *