Wywiady

For us, By us

 

Ludzie z pasją, którzy konsekwentne realizują swoje marzenia.  Poznajcie markę Go2hel 🙂

Go2hel w 5 słowach to…
Sport, pasja, wolność, woda, słońce.

Obserwując Was, mam wrażenie, że podróże to jedna z głównych Waszych inspiracji. Zgodzicie się ?
Jasne, na pewno podróże kształcą i inspirują nas do dalszego działania. Dzięki nim możemy obserwować nowe trendy oraz dostosować nasze ubrania do potrzeb naszych odbiorców.
Staramy się jednak nie ściągać cudzych pomysłów, nawet jeśli uważamy je za ciekawe. Jednak, jeżeli widzimy bardzo fajny koncept, który wpisuje się w ducha naszej marki, wychodzimy z propozycją kolaboracji. Taką inicjatywę nawiązaliśmy z marką FlatRock Clothing. Wypuściliśmy cztery bluzy z satynowymi wstawkami, które w fajny sposób przyjmują printy. Myślimy o tym czego mogliby potrzebować nasi klienci, w czym czuli by się dobrze, wygodnie oraz atrakcyjnie. Staramy się również z nimi konsultować: co by zmienili, a co zostawili, jakie mają oczekiwania. Jesteśmy marką otwartą – For us, By us. To ma być marka stworzona dla ludzi, przez ludzi. Chcemy pokazać pewien rodzaj filozofii życia, a nie być jedynie zbiorem bluz czy spodni.

Moda i sport – jak te dwie dziedziny wpłynęły na rozwój Waszej marki?
Przede wszystkim staramy się, aby nie byty to tylko ubrania sportowe. Czujemy się marką plażową. Naszymi ubraniami chcemy w pewien sposób pokazać pewną przynależność do grupy. Każdy chce swoim sposobem ubierania coś pokazać, a my chcemy mu to ułatwić. Swoimi ciuchami chcemy podkreślić pewien styl naszych odbiorców i robimy to, przemycając elementy modowe – motywy marynistyczne, drewniane guziki czy nowy wzór lamówki.
Nie pójdziemy jednak w coś mega modowego, co z punktu widzenia naszej marki jest niepraktyczne.
Przykładowo – kaptur w naszej bluzie musi być duży i ciepły, bo osoby, które chodzą w naszych ubraniach, znają siłę wiatru półwyspu helskiego 🙂
Krój i forma są dla nas bardzo ważne – to ma świetnie wyglądać i być cholernie wygodne. Stąd też przy wyborze form i materiałów do naszych kolekcji zawsze kierujemy się praktycznością.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Polska moda to pojęcie bardzo szerokie- Co oznacza dla Was ?
Polska moda, to bardzo szerokie pojęcie, dlatego też podzielilibyśmy ją na trzy bardzo ogólne kategorię: na modę wysoką czyli uznanych polskich projektantów, młode polskie marki oraz duże korporacje modowe.
Nie postrzegamy siebie jako kreatorów mody. My po prostu tworzymy fajne ubrania :).
Nasze rzeczy produkujemy w Polsce, to dla nas ważne, ale nie jesteśmy projektantami . Co za tym idzie, nie rysujemy, nie kroimy. Naszym zadaniem jest wykreowanie produktów z pomocą osób, które się po prostu na tym znają. My wymyślamy jak dana rzecz ma wyglądać – decydujemy o kroju, materiale, rodzaju wykończenia i oczywiście wymyślamy nasze hasła i nadruki. W trakcie współpracy z podwykonawcami szlifujemy swój projekt, aby osiągnąć jak najlepszy produkt końcowy.

Ważne, aby zadać sobie pytanie, czy polska moda oznacza jedynie polski brand czy też zasadę. że produkujemy i szyjemy w Polsce ? Produkcja ubrań w Polsce nie jest ani łatwa, ani tania, tym bardziej jesteśmy dumni, że nie korzystamy z tzw. „gotowców” z Azji.

 

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Jak na dzień dzisiejszy widzicie dalszy rozwój swojej marki?
Nasze kolekcje są dla osób, które spędzają swój czas aktywnie, uprawiają sport, podróżują. Jeżeli chodzi o rozwój naszej marki, to mamy oczywiście swoje plany i marzenia. Kierujemy nasza ofertę do dość ograniczonej grupy odbiorców, jednak widzimy możliwości poszerzenia tej grupy, bardzo by nas to ucieszyło. Chcemy też poszerzać portfolio naszych produktów, proponując coraz większy wachlarz go2helowych ubrań i dodatków.

Jak ocenilibyście kierunek w którym idzie polska moda ?
Chwilowo jest big boom na polską modę. Mamy wysyp marek, które osiągną pewien poziom rozwoju i na nim pozostaną. Na pewno będą też takie, które się wybiją, ale to wszystko zweryfikuje rynek. Tutaj w grę wchodzi rola budżetu, a raczej jego ograniczenia. Z racji tego, że polska moda ma duży potencjał, część poszła w tak zwaną masówkę, co spowodowało spadek jakości tych projektów.
Nie wynika to jednak z braku chęci czy sięgania po gotówkę. Produkcja w Polsce jest po prostu cholernie ciężka. Trudno znaleźć dobrą hurtownię z materiałami, i sprawdzoną szwalnię. Bardzo często słychać o sytuacjach, w których „coś poszło nie tak”. Może to być na przykład źle naszyty suwak i nagle cała partia bluz jest nie taka jaka powinna być. I co z tym zrobić? Suwaka nie odprujemy, szwalnia nie poczuwa się do odpowiedzialności.
To są potężne pieniądze. Jesteśmy w plecy.
Do tego dochodzi edukacja konsumentów – polski odbiorca nie zawsze wie z czym wiąże się produkowanie w Polsce. Stąd też nie zawsze rozumie, że dana rzecz kosztuje więcej z racji lepszego materiału czy detalu niż podobna dostępna w sieciówce.

Czy według Was polska moda jest widoczna ulicach? Czy to ona ją zaczyna kreować?
Polskie marki na pewno podchwytują to co ich klienci, chcieliby nosić. Przykładem może być kolor szary, który stał się niemal kolorem narodowym.
Jest to też kwestia dostępności, dlaczego coś sprzedaje się najlepiej? Bo jest tego najwięcej. Tu przykładem może być klasyczny biały T-shirt. Podobnie jest w modzie męskiej i kolorach tam dominujących. Najlepiej sprzedaje się: czerń, granat, grafit i szary.
Niektórzy oczywiście próbują wyjść poza utarte szlaki, zrobić krok dalej, proponują ciekawe materiały czy unikalne printy. Niestety bardzo często jest to ryzykowna gra. Szczególnie gdy produkuje się małe kolekcje, po kilka, kilkanaście sztuk.
Ograniczenia polskich hurtowni, również nie ułatwiają znalezienie unikalnych materiałów czy wzorów. Dlatego też dużo polskich marek ma podobne produkty, materiały, a co za tym idzie polska ulica wygląda podobnie. Ciekawym przykładem są dwie polskie marki modowe, które trafiły do tej samej hurtowni i kupiły ten sam, świetny materiał, z charakterystycznym nadrukiem. Jedna z niego stworzyła podszewkę w swoich kurtkach, druga torbę.

W kolekcjach polskich młodych marek dominują kolory monochromatyczne, dopiero mając większy budżet, zamawiając kilkadziesiąt belek materiałów, możemy stworzyć spersonalizowaną tkaninę czy oryginalny print. Na to niestety większość rozwijających się marek nie stać, wiec jest to koło zamknięte. Kwestia zainwestowania i odpowiedzenia sobie na pytanie – czy to sprzedam.

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Czy w swojej działalności Go2hel stawiacie na uniwersalizm marki czy jednak może na gonienie za trendem ?
W naszym wypadku rozkłada się to 70% do 30%. Chcemy utrzymywać ducha marki, produkować rzeczy uniwersalne i ponadczasowe, jednocześnie gdzieś romansując z trendami. Nigdy nie będziemy super modowi i awangardowi. Staramy się przemycać jakieś smaczki w postaci nowego koloru czy printu, fajnego hasła czy elementu. Stawiamy na dobre wykończenia, dobrej jakości materiały. Wprowadzamy także nowości. Ostatnio była to satyna.
Jednak uniwersalizm w naszym wypadku jest ważny dla naszych odbiorców, którzy owszem obserwują trendy, ale są to trendy sportowe.

Czym jest sukces dla Go2hel ?
To dla nas tak naprawdę suma małych sukcesów. My nie chcemy gonić za sukcesem. Cieszymy się z małych kroków milowych. Dla nas ważny jest każdy nowy odbiorca, przekroczenie kolejnego progu sprzedażowego i to w jaki sposób trafiamy do ludzi.

Gdy widzimy ludzi w naszej koszulce, czujemy niezwykłą satysfakcję. Przechodzą nas ciary, to niesamowite uczucie. Nie zależy nam na celebrytach. Każda osoba w naszej rzeczy jest dla nas gwiazdą. Niebywałe jest to, że ludzie robią sobie zdjęcia w naszych ciuchach, identyfikują się z nami i czują częścią marki. Nie ważne czy będzie to zdjęcie z Sosnowca, Radomia czy tak jak ostatnio z Wielkiego Kanionu czy Tokio, jedno i drugie cieszy i wywołuje efekt – WOW!
Ciuchy, ciuchami, ale to więź z użytkownikami jest naszą miarą sukcesu. Chcemy być trochę jak FC Barcelona – mas que un club- więcej niż klub, więcej niż marka.

Co do sukcesu, to kielich który nigdy się nie napełni, to raczej zbieranie kolejnych kamyczków.

Czego mogę Wam życzyć? 🙂
Dalszego rozwoju 🙂 Tego, aby nasze kolejne kolekcje podobały się naszym odbiorcom oraz aby ta grupa rozrastała się o kolejne osoby, które tak jak my kochają podróże, morze oraz aktywny styl życia.

Chcecie dowiedzieć się o nich więcej?
Zapraszam na:

IMG_8240

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *